środa, 28 stycznia 2015

LBA

 No to tak nominowała mnie moniczka:-) (ma zajebistego bloga :D )

1. .Co zainspirował cię do pisania?
ja dzięki Wice piszę bloga :D

2Kto wie o twoim blogu?
 hmm , ty , Wika, Adrian Ch. , i niektórzy mało ich :( 
3.Czytasz lub będziesz mnie czytać ?
Co za pytanie O.o oczywiście że czytam , kiedy mam ochote na czytanie kochana <3 ;*
4.(wy mnie znacie) Jaka ja jestem?
Tak prosto z mostu?? ookk , jesteś zboczona ;3 , zwariowana, kochasz Violette, chodzisz teraz do 13 a wcześniej chodziłaś do 39, chodziłaś ze mną do 10 (do klasy) , i wgl.. dużo tego :D haha ;*
5.O czym opowiada twój blog?
Mój blog opowiada o dziewczynie która ma ciężkie życie, jej ojciec ją bije i w ogóle, pewnego dnia spotkała chłopaka który był podobny do Nialla Horana (one direction ;3 ) , i umówił się z nią , wszystko szło dobrze ale jak zwykle ojciec to wszystko zepsuł i wgl.. , no i że ją gnębią w szkole, najbardziej gnębi ją Ashley , i w ogóle ona się tnie , no zapraszam do czytania tam jest więcej ;*
6.Czy to twój pierwszy blog?
No w pewnym sensie tak , ale to jest mój pierwszy blog który jest fajny xD hah 
7.Co/kogo lubisz/kochasz najbardzej?
Moją rodzinę, me zwierzątka <3 , i moje siostry :D w tym TY,WIKA I KARCIA :D ;* kc 
8.Coś najgorszego...
Nie wiem :P 
9.Coś czego nigdy nie zapomnisz?
Oj dużo tego.. ale najbardziej tych którzy mnie zranili i to jak mnie zranili :P ;)

NO TO TERAZ JAAAA ;3 JA NOMINÓJĘ CRAZYWIKA ;* 

proszę tutaj twoje pytanka skarbie ;*

1. Czemu piszesz bloga? co cię do tego skusiło?
2. O czym opowiada twój blog?
3. Jaka ja jestem ? ;3
4. Coś co zapamiętasz do końca życia
5. Twoje najlepsze chwile ze mną , wybierz jedno ;* :P
6. Cos naj naj naj lepszego
7. Twój najlepszy chłopak z którym chodziłaś
8.Który to jest twój blog?
9. KC SKARBIE ;* :D 

zapraszam do bloga moniczki i crazywiki ;* 
(mam nadzieje że dobrze napisałam ;P)

wtorek, 27 stycznia 2015

Rozdział IV

    Następnego dnia, po nieprzespanej nocy , przyszła do mnie na strych moja mama i poprosiła mnie żebym zjadła z rodziną śniadanie, ja z niechęcią zgodziłam się na to, i po 5 minutach byłam już na dole. Usiadłam przy stole i zaczęłam rozmawiać z moją młodszą siostrą:
- A wiesz że ciocia jutro przyjeżdża ?
- yhy - odpowiedziałam żałośnie do mojej siostry. . .
- Lucy ! uspokój się , odpowiadaj normalnie do swojej siostrzyczki! - zwróciła mi uwagę matka
- o bosz.. - odpowiedziałam
- Nie o bosz tylko tak
- dobrze , dobrze - marudząc odpowiedziałam i zaczęłam jeść kanapki
- Nicki nie mlaskaj! - znów mi zwróciła uwagę mama
- Nie! - wykrzyknęłam , wzięłam kanapkę i pobiegłam do mojego pokoju, tam przynajmniej mogłam się odprężyć no ale nie na długo bo tam też musiała przyleźć!
- Lucy, zobacz jaki tu burdel! Posprzątaj tu przecież jutro ciotka przyjeżdża i prawdopodobnie do niej jedziesz na wakacje - powiedziała do mnie matka
- ŻE CO?! - wykrzyknęłam - Ale , ale ... to już zaraz są wakacje?! No nie, i co ja tam będę robić ?! nudzić się!
- Tak samo jak tu , może przynajmniej tam znajdziesz sobie przyjaciół
- Tsaaa... dobra rób jak chcesz! - zatrzasnęłam przed nią drzwi i postanowiłam założyć mój wakacyjny pamiętnik... Wzięłam zeszyt od matmy, wydarłam wszystkie brudne kartki , a nie było ich za wiele, i zaczęłam pisać...
                                             Drogi pamiętniczku, masz być wakacyjny ale zacznę od dzisiaj, przecież i tak za 2 tygodnie są wakacje. Hmm.. No to tak dzisiaj nie za dużo się wydarzyło, ale może ci opowiem też o wczoraj. Wczoraj miałam się spotkać z takim chłopakiem którego poznałam w czwartek, no ale mój kochany OJCZULEK wszystko musiał zepsuć swoim kaprysem i pijaństwem, kazał mi kupić piwo i wrócić no ale za wcześnie , była 6 z minutami a umówiłam się z nim na 7.30 , ale jeden plus tego dnia był taki że mój ojciec nie skapł się że nie idę do szkoły. Hmm. . . może teraz o dzisiejszym dniu. . . Zaczął się fatalnie ale jeszcze nie skończył , ale i tak się zakończy beznadziejnie bo się pokłóciłam z moja matką i w ogóle. No i chyba to na tyle, szczerze jesteś moim pierwszym pamiętnikiem więc niezbyt umiem pamiętniki pisać. . . 

Jak skończyłam pisać mój pamiętnik to dokończyłam kanapkę i posprzątałam pokój , nie dlatego że mi matka kazała ale dlatego że boje się że jak mój ojciec się dowie że się nie posłuchałam to dostane lanie. Jak sprzątałam pokój do znalazłam mojej mamy starą portmonetkę a w niej było 100 złotych! Rozumiecie to! Super , wiem wy pewnie myślicie "Jaki żal 100 złotych znalazła i się cieszy, ja bym wolał/ła 1000 zł" , no ale ja jestem biedna już mówiłam. . . , ale jak teraz mam te 100 zł i mam jeszcze te od rodziny 70 zł , no i wiecie już mam 170 zł, hmm. . . może jednak ten dzień będzie udany.  Po zakończeniu sprzątania, podeszłam do zegara wiszącego na ścianie , a wyglądał on tak

Tak to jest mój rysunek. . . , rysuję już od 3 lat , a wiecie dlaczego? hmm. . . z nudów, tak po prostu z nudów. . .  Hmm. . . ale nie mówię teraz o ryzowaniu tylko jak podeszłam do zegara to zauważyłam że jest już w pół do ósmej. . . I muszę iść się położyć bo inaczej ojciec wejdzie i wiecie co będzie dalej prawda? Jestem bardzo ciekawa jaki będzie jutro dzień. . . i czy będzie lepszy od dzisiejszego... Ale wątpię. . .


I JAK WAM SIĘ PODOBAŁO? CHCECIE NEXT? PROSZĘ O ODPOWIEDŹ ;*

Rozdział III

   Rano, jak nigdy wstałam z spaniałym humorem , wyjęłam rzeczy przygotowane na dziś i szybko się ubrałam w nie. Wszystko szło wspaniale dopóki nie wszedł mój pijany ojciec, zaczął krzyczeć na mnie i szarpać mną, i spytał się gdzie idę , nawet nie zaczęłam się tłumaczyć a on mi kazał iść kupić piwo , i jak wrócę kazał mi iść na strych . . . NO NIE!!! mój najlepszy dzień właśnie miał się nie odbyć !!! Ale, ale . . . przecież na 5 min mogę się z nim spotkać i dać mu mój (na prawdę to mojej siostry) numer telefonu , przecież po drodze jest te jezioro , TAK!!. Jak wyszłam z domu , zaczęłam biec tak szybko żeby zdążyć się z nim zobaczyć i podać mu numer.Dobra, dotarłam na miejsce ALE GO NIE BYŁO! popatrzyłam na zegarek i była 6.30 , NO NIE!! - wykrzyknęłam , przecież jest za wcześnie ! jak ja się z nim spotkam , czy to miał być już koniec?! czy już nigdy się nie spotkamy?! Zaczęłam płakać , ale przecież musiałam jeszcze pójść do sklepu by kupić te cholerne PIWO! dla mojego ojca! Kiedy kupiłam już te piwo i stałam już przed drzwiami mojego domu , bałam się wejść tam, bo ten człowiek (jak można go tak nazwać) który zwany był moim ojcem , może mi coś zrobić! no ale trudno muszę wejść i się tego przekonać. Weszłam. . . i na szczęście nic mi nie zrobił jak mnie zobaczył , kazał mi tylko dać piwo, i zamknął mnie na strychu. Na szczęście miałam przy sobie moją ukochaną żyletkę którą mogłam się pociąć , ale teraz nie na rękach tylko na nogach , a wiecie dlaczego? Hmm bo nie mam już miejsca na rękach!
   Weszłam na strych , usiadłam na starym kocu i zaczęłam się ciąć , i tak przez około 30 min. Jak skończyłam to zaczęłam wpatrywać się w niebo przez dziurę na dachu , i płakałam ! później powiedziałam sobie - DOŚĆ TEGO RYCZENIA!! MUSZĘ WZIĄĆ SIĘ W GARŚĆ I OBMYŚLIĆ PLAN ŻEBY WYMKNĄĆ SIĘ Z DOMU!.Myślałam , myślałam i tak ciągle myślałam aż zaczęła mnie głowa boleć od tego myślenia!  i jeszcze na dodatek nic nie wymyśliłam!!! KURDE DLACZEGO!! NO DLACZEGO WSZYSTKO CO SIĘ DOBRZE UKŁADA MUSI SIĘ W DOBRYM MOMENCIE ROZJEBAĆ?!! JA JUŻ TEGO NIE MOGĘ ZNIEŚĆ !! NAJCHĘTNIEJ TO BYM SIĘ ZABIŁA !! NO PRZYSIĘGAM NO!!!! Zaczęłam ryczeć jak dziecko któremu zabrano zabawkę! Po prostu już nie mogłam tego znieść! Ciągle mi się nie udawało! Już byłam tak tym zmęczona że zasnęłam i tak spałam do 18, a jak się obudziłam to znów wpatrywałam się w niebo i zobaczyłam spadającą gwiazdę , szybko pomyślałam moje życzenie, a wiecie jak one brzmiało ? Poprosiłam żeby pewnego dnia go spotkać, i żeby nic już nie zepsuło tego, i żebym z nim chodziła. . .  O JA! zapomniałam się go zapytać jak ma na imię !!!! I teraz już na pewno go nie znajdę , ani on mnie! Bo mu też nie powiedziałam jak mam na imię . . .  JAKA JA GŁUPIA! I znowu wróciłam do punktu wyjścia !.
 
JUŻ 3 ROZDZIAŁ ! :D MAM NADZIEJĘ ŻE SIĘ PODOBA ;) I ZA NIEDŁUGO NAPISZĘ 4 ROZDZIAŁ :D ;)  zachęcam do dalszego czytania ;) pozdrawiam ;*

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Rozdział II


Po 3 godzinach spania wstałam strasznie nie wyspana i nie chciałam iść do szkoły więc poszłam się ubrać , umyć i zjeść śniadanie tak jakbym szła do szkoły , ale zamiast tam pójść , pójdę nad jezioro 3 kilometry od mojego domku , ale jeszcze musiałam po cichu wyjść z domu tak żeby mój ojciec nie wiedział gdzie idę. . . No to tak. . . wyszykowałam się i ostrożnie wyszłam z domu, biegłam szybko nad jezioro żeby ojciec mnie nie zobaczył bo w tedy to bym miała karę i bym poszła spać na strychu! a tam jest takkk straasznie . . . i jeszcze bym dostała kolejne lanie! ale na szczęście udało mi się wyjść tak aby on się nie skapł . . . Jak dotarłam na miejsce opadła już trochę poranna mgła i było trochę cieplej. Położyłam się na trawie i zdrzemnęłam się , ale nagle ktoś zaczął mną szturchać więc otworzyłam oczy by zobaczyć kto to  i wiecie kogo tam ujrzałam ? Chłopaka w na żelowanych do góry blond włosach , o pięknych niebieskich oczach i , i , i , w ogóle był bardzo przystojny . . . spytałam się go czemu mną szturcha a on że sprawdzał czy spałam , i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, później pogłaskał mnie po twarzy , i chyba chciał mnie pocałować , no i nie myliłam się ... już zbliżał się do pocałunku , ale ja powiedziałam że nie chce bo się za mało znamy. on na szczęście zrozumiał, byłam  szczęśliwa że zrozumiał mnie ale jeszcze ma dodatek powiedział że jestem śliczna, w ogóle sprawiał mi komplementy ... To było cudowne . . .  Ledwo co się obejrzałam była już godzina 14.00 , a za pół godziny kończą się moje zajęcia, więc z trudem pożegnałam się z nim a on mnie przytulił na pożegnanie , złapał mnie za ręce , i powiedział żebym obiecała mu że jutro o 7.30 przyjdę tutaj , i szepnął mi do ucha że będzie na mnie czekał . . . To było takie słodkie, pierwszy raz się tak czuję , wiecie co??? Chyba się zakochałam. . .
   W drodze powrotnej ciągle o nim myślałam , z jednej strony się cieszyłam a z drugiej byłam smutna... Cieszyłam się bo wreście ktoś mnie polubił za to kim jestem a nie za moja rodzinę i za mój ubiór, i kasę której w ogóle nie mam, a smutna byłam dlatego że wstydziłam się mojej rodziny, mego życia , i tych śladów na rękach po cięciu. . . Wróciłam do domu nie odzywając się do nikogo z lekkim uśmiechem na twarzy , ale tak żeby nikt mnie nie zauważył , poszłam do mojego pokoju i myślałam o jutrze , i pomyślałam se że on może chcieć mój numer telefonu , A JA PRZECIEŻ NIE MAM TELEFONU!! Hmmmmm... co by zrobić szybko żeby mieć telefon . . . -WIEM! - wykrzyknęłam , na razie pożyczę telefon mojej starszej siostry, ona i tak się nie skapnie że jej wzięłam , bo i tak go nie używa , no to tak , wezmę jej telefon, i podam mu jej numer a na swój telefon muszę jakoś zarobić , muszę w ogóle zmienić się dla niego, hmmm poproszę Matkę żeby mi kasę dała np. na przybory do szkoły to mi może da z 20 zł , później pójdę do rodzeństwa i im też coś powiem to może mi dadzą tak po 10 zł , to będę mieć razem około 70 zł  , to jeszcze , hmm.. co by tu zrobić , O! a może będę rozdawać ulotki to dostanę za to ok. 50 zł za parę godzin i już będę mieć 120 zł , kupie se używany telefon i kartę startową , i jak mi starczy to kupie sobie nowe ciuchy , oojjj tak . Dobra koniec tego myślenia , muszę sobie coś przygotować na jutro, coś, hmmm. . .  coś. . . , ładnego nie poniszczonego , zaglądnę do szafy siostry ona na pewno będzie miała coś , przecież jej została sukienka z imprezy która była 5 lat temu kiedy ona miała 15 lat, tak jak ja! TAK!,MAM! znalazłam tą śliczną sukienkę o kolorze kremowym z koronką, okej sukienkę już mam i tylko jeszcze jakieś buty ... przecież nie pójdę w starych trampkach co nie?! Hmmm moja mama przecież ma buty na lekkim obcasiku po jej ślubie, to wezmę je akurat są w kolorze tej sukienki. Dobra wszystko chyba już mam, O NIE!! a moje blizny po cięciu się ??!! Wiem! przykleję plastry i powiem że się przecięłam czymś lub kot mnie zadrapał, i problem z głowy!
  Nagle mój ojciec wtargnął do mojego pokoju i wykrzyknął :
-Co ty jeszcze tutaj robisz!!!!? JUŻ SPAĆ IDŹ , BO PÓJDZIESZ NA STRYCH!!!
- Do. . . do ... dobrze tato już idę spać... - ze strachem odpowiedziałam mu , schowałam moje rzeczy na jutro , tak , aby nikt ich nie ruszał ani nie znalazł i zasnęłam. . .


I jak podobało wam się? :) chcecie dalsze rozdziały? ;) mam nadzieje że jest fajne i wciągające ;) napiszcie swoją opinie w komentarzach ;) ;* (można też jako anonimowy pisac komentarze :D )

niedziela, 25 stycznia 2015

Rozdział I

   Kolejny dzień mnie budzi. Patrzę na zegarek , godzina 6 . Ubieram się , myję, później schodzę do mojej matki , ojca i rodzeństwa , tak.. mam duże rodzeństwo... Gdzie my wszyscy się mieścimy? Skąd mamy pieniądze? Hmm.. mieszkam w małym domku na wsi , a pieniądze? ,pieniędzy ledwo nam starcza na jedzenie.Tak , brawo! Nie mam luksusowego życia , mówiąc krótko jestem biedna. Nienawidzę mego życia! Chciałabym być bogata, mieć własną sale do tańczenia,mieć psa i  chodzić do prywatnej szkoły,a nie do jakieś meliny! Nikt mnie w tej szkole nie lubi ,przynajmniej tak mi się zdaje , najlepiej to bym się zamknęła gdzieś ze swoja żyletką i się cięła , i cięła, i tak ciągle ... A po co się tnę? Po to żeby odreagować to wszystko! Trudno jakoś trzeba żyć. Hmmm... no to wracamy do punktu wyjścia... Zjadłam śniadanie i wyszłam trzaskając za sobą drzwiami. A przepraszam nie przedstawiłam się ... jestem Lucy, no to tak ... Weszłam do tego cuchnącego bagnem budynku który zwany jest szkołą, jak zwykle wchodząc tam zostałam wyśmiana przez Nicki i Ashley , niezłe z nich ziółka , każdy dla nich musi być idealny bo inaczej zostanie wyśmiany przez nie , czyli tak jak ja... Później podeszły do mnie i zaczęły mną szarpać jak jakąś kukłą! , na końcu mną rzuciły i uderzyłam głową o ścianę.Wszyscy się ze mnie śmiali!TO BYŁO TAKIE UPOKARZAJĄCE!!! Nie mogłam powstrzymać łez ! Ale jakoś powstrzymałam. Pewnie se myślicie dlaczego te france które nazywane były ,,NAUCZYCIELKAMI'',  nie podeszły do nich  i nie zwróciły im uwagi, co nie?? Hmm jak to wam wytłumaczyć ... To proste, miały nas w DUPIE!!!
   Po zajęciach jak zawsze poszłam do biblioteki i czekałam aż te debilki wyjdą ze szkoły , pewnie chcecie wiedzieć dlaczego?  Już wam mówię ... Pewnego żenującego dnia , jak co dzień , wracałam ze szkoły , i nagle ktoś rzucił czymś we mnie, ale postanowiłam się nie odwracać , później znowu zostałam rzucona\ i jeszcze na dodatek ktoś się nabijał z tego, więc odwróciłam się , domyślacie się kto tam był prawda... Tak Ashley i Nicki . Później te wredne zołzy wrzuciły mnie do błota i byłam cała w tym brudna, i jeszcze do tego wzięły mój plecak , i wyrzuciły całą zawartość oraz wzięły moją bluzę (bo akurat miałam ja w plecaku) i porobiły w niej dziury!! Wiecie co ja miałam jak wróciłam ze szkoły ??!! KOSZMAR!!! Mój ojciec za te dziury mnie zaczął bić! ROZUMIECIE TO?!!! BIĆ ZA TO CZEGO JA NIE ZROBIŁAM!! Ale nieeee , go to nie obchodziło że to nie ja , powiedział że mogłam pilnować i w ogóle... A matka???!!! matka nic nie zrobiła i jeszcze bezczelnie mówiła że on ma KURDE RACJĘ!!!
        Tak, właśnie dlatego teraz przeczekuje w bibliotece aż te żmiję pójdą se do swoich normalnych domów i pomalują sobie paznokietki... O BOSZ.. żenujące ... Ale one przynajmniej maja czym się malować nie to co JA , ja to mam jedynie stary tusz do rzęs po babci i pomadkę którą dostałam w zeszłym roku na urodziny od rodziców. Jak wróciłam do domu była to godzina 18. ja muszę dojeżdżać autobusem żeby wrócić do domu lub pojechać do szkoły . No to tak .... jak wróciłam to od razu pobiegłam do łazienki , zamknęłam drzwi na klucz, wyjęłam z plecaka żyletkę i wiecie pewnie co robiłam... zaczęłam się ciąć, mam chyba około 10 ran, to tak bolało ! Ale nie aż tak jak te upokorzenia i moje ŻYCIE !!! Więc robiłam to dalej. Po 20 minutach wytarłam krew , schowałam rękę pod rękaw i wyszłam. Zjadłam kolacje i poszłam do pokoju , ale nie po to żeby spać ooo niee , poszłam do pokoju żeby popłakać w poduszkę! Ryczałam tak chyba przez dobre parę godzin , ale zasnęłam ze zmęczenia.

I jak wam się podobało? Postaram się jak najczęściej dodawać nowe rozdziały ;) dziękuję za przeczytanie no i zachęcam do dalszego czytania ;)