Masakra! , dzisiaj przyjeżdża cała ciotka która bardzo rzadko przyjeżdża, szczerze? W ogóle! I po co ona się zjawia jak by nigdy nic, co nagle jej się przypomniało że nasza rodzina istnieje?! Śmieszne! I jeszcze mam do niej jechać! Bosz...
-Lucy!- zawołała moja Matka
-Czego?!
- Nie odpowiadaj w ten sposób , zejdź na dół! - zeszłam po schodach , podeszłam do mamy i się zapytałam:
- Co chciałaś?
- Umyj naczynia i się zaczynaj pakować - rozkazała mi
- Ale po co mam się teraz pakować, przecież wakacje dopiero za dwa tygodnie?
- Córciu, ależ wakacje są za dwa tygodnie, ale ciocia przyjeżdża dzisiaj a wyjeżdża za trzy dni wraz z tobą, więc idź się spakuj i umyj naczynia - odpowiedziała mi ze spokojem matka
- Ale.. ale szkoła?
- Od kiedy się martwisz tak szkołą? Zrób to o co cię prosiłam i nie martw się - Pogłaskała mnie po ramieniu i odeszła. I co ja mam z tego rozumieć? Bosz... może jak tam wyjadę to odpocznę , tak jak mi mama mówiła.. Pożyjemy zobaczymy. . .
Hmmm. . . No to tak muszę znaleźć jakąś walizkę żeby się spakować , no właśnie ale co spakować? Hmm. . . no na pewno jakieś ciuchy, szczoteczkę do zębów, szczotkę do włosów, właśnie mój wakacyjny pamiętnik tylko żebym go nie zapomniała! A z resztą kogo to obchodzi co pakuję.
Jak znalazłam walizkę i się spakowałam to musiałam jeszcze pozmywać bo ojciec będzie się wydzierał i nie wiadomo co jeszcze. Wiecie? szczerze trochę cieszę się że jadę do ciotki bo przynajmniej nie będzie mnie ojciec bił, ey! a w ogóle gdzie ona mieszka? Eee tam zobaczy się mam nadzieje że niczego nie zapomniałam, drring , drring ... , no i o wilku mowa!
- Córciu otwórz cioci drzwi - zawołała matka
- Już otwieram - odpowiedziałam i otworzyłam drzwi kobiecie w długich brąz włosach, lekko lokowane , piękne umalowane brązowe oczy i długa przewiewna sukienka , wydawała się bogata. . .
- Witaj, L.. L. - jąkała się
- Lucy, nazywam się Lucy - poprawiłam
- Och Lucy! Jak mogłam zapomnieć, witaj jaka ty śliczna i , i taka starsza , miło cie poznać , spakowana jesteś?
- Tak. . .- ze zdziwieniem odpowiedziałam
- To dobrze , ruszamy co nie kochana?
- Ale przecież mama mówiła że dopiero za tydzień
- No ale możemy tez teraz, lepiej wcześniej niż wcale co nie?
- Nie ci o ciu , lepiej późno niż wcale , tak się mówi. . .
- Oj tam , oj tam , bez różnicy , to chodź - powiedziała do mnie kobieta
- Mamo! przecież miałam za 1 tydzień jechać! - krzyknęłam do mamy
- No trudno, widać że cioci się śpieszy to idź, idź już , papa za dwa miesiące wracasz , papa - odpowiedziała mi . Nic z tego nie rozumiem, no ale cóż pójdę wziąć moja walizkę i ruszamy, jak to moja ciotunia powiedziała, żałosne. . .
- No szybciej , szybciej Lucy, mój piesek nie będzie długo w domku czekał sam przecież i tak będziemy długimi godzinami jechać - zawołała do mnie "ciocia"
- Już, już , ty masz psa?! To fajnie! a dokładniej ile godzin będziemy tam jechać? - odpowiedziałam
- Tak około 6 godzin, zobaczysz - odpowiedziała mi , wsiadłyśmy do auta i ruszyłyśmy
- A gdzie ty mieszkasz?
- Kochana, mieszkam we Włoszech , ale mam drugi dom nad morzem i tam właśnie jedziemy
- Aha, to pewnie dlatego nie przyjeżdżałaś do nas i nie dzwoniłaś. . .
- yyyy, słońce ja muszę patrzeć na drogę. . . - bo długiej ciszy jąkając się, odpowiedziała mi . . .
Po 3 godzinach , byłam już tak senna że zasnęłam, i tak spałam do przyjazdu. . .
I JAK SIĘ PODOBA PIATY ROZDZIAŁ "FOREVER" ? MAM NADZIEJE ŻE JEST FAJNY ;* POZOSTAW COŚ PO SOBIE <3 zapraszam do czytania daalej ;* :D
I bez zaproszenia zostane :DD
OdpowiedzUsuń:***
Mój juliuszu :)
Koffam i dziękuje za to że mogłam przeczytać coś tak wspaniałego <3
(to tak officjalnie brzmi..?!?!?! WTF!?!?!?)
:*
moniczka:-)
Super ! Świetny ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam też do mnie :D
http://life-ludmi-ferro.blogspot.com/
;* dziękuję chętnie wpadnę ;*
OdpowiedzUsuń