piątek, 24 kwietnia 2015

Rozdział VII

Nim się obejrzałam była już godzina 23 ,  O BOSZ ! Przecież ciotka mnie zabije !!! Muszę się pożegnać z Niallem , prawdopodobnie na zawsze. . . hmm trudno życie nie? ...
- Niall . . . - zawołałam
- Tak ? - odpowiedział mi z lekkim uśmiechem
- Niall, już muszę iść , ciotka mnie zabije za to że tak długo mnie nie ma, ona nawet nie wie że od niej poszłam ! I jeszcze pewnie się martwi o mnie . . . - ze zdenerwowaniem zaczęłam mówić ...
- To może cię odprowadzę ? Niedaleko jest mój motor - zaproponował mi
- No dobrze . . . - Z rumieńcami zgodziłam się , i poszłam z chłopakiem do jego pojazdu . Wsiadłam za Niallem , objęłam go mocno i ruszyliśmy . . . W ciągu 5 min byliśmy już na miejscu i niestety nadszedł czas się z nim pożegnać :
- To musimy się już żegnać . . . dziękuję ci za ten wspaniały dzień , szkoda że już się nie spotkamy . . . - Ze smutkiem zaczęłam się z nim żegnać
- Ale czemu ostatni? Jutro o 12 przyjadę po ciebie i pokażę ci okolicę , dobrze?
- No ok , to do jutra - Przez 1 minutę patrzyliśmy sobie w oczy , później jak już miałam iść Niall złapał mnie za rękę , przyciągnął do siebie i pocałował mnie . . . Było CUUUDOWNIE , on ma takie delikatne usta i i i w ogóle taki WOW on jest . . .
 Weszłam po schodach , spojrzałam jak odjeżdża i weszłam , a tam moja ciotka od razu z pretensjami do mnie :
- Lucy ?! Dlaczego ciebie tak długo nie było ?! Wiesz jak się martwiłam ?! Dlaczego uciekłaś ?! MÓW ! I TO MIGIEM !!
- PRZESTAŃ SIĘ DRZEĆ ! Spotkałam koleżankę . . . i , i ona zaprosiła mnie do niej , i tak po prostu długo gadałyśmy . . . - Zaczęłam ją kłamać
- JAKĄ KOLEŻANKĘ ?! PRZECIEŻ TY TUTAJ NIKOGO NIE ZNASZ !
- SKĄD TY MOŻESZ O TYM WIEDZIEĆ , CO?! PRZECIEŻ NIE PRZYJEŻDŻAŁAŚ DO NAS PRZEZ WIELE LAT I NAWET SIĘ NIE ODZYWAŁAŚ !!! - Wykrzyknęłam jej w oczy co myślę i szybko pobiegłam do swojego pokoju. Mam jej już dość !! Ciągle ma do mnie pretensje ! A przecież sama się nie interesowała nami !! Tak nagle się zjawiła i co myśli że święta jest !! Ale przynajmniej mi uwierzyła ! . . . I jeszcze muszę jutro jakoś wyjść nie zauważona , bo przecież umówiłam się z Niallerkiem ... Ja go chyba na prawdę kocham . . . On ma takie cudowne blond włosy , niebieskie oczy , usta takie delikatne , ojj dużo by tu wymieniać . OMG ale w co ja mam się ubrać jutro ?! Ojj tam raczej coś się wymyśli . . . jak zawsze . A teraz to pójdę się umyć  i spać , bo przecież jutro wielki dzień , hah . . .

No mam nadzieje że ten rozdział też się podoba ;33  MAM NADZIEJE ŻE CHCECIE KOLEJNE ROZDZIAŁY HEH ;33 ;*** (pozostawcie po sobie ślad ;33 )

2 komentarze:

  1. Przeczytane..!!
    Ehh...durna ciootka (albo też ciota xd)
    Naill taki kochany jest oooooo
    Δ§Δ•to jest koteł :33
    Aww mrry <33
    Kocham i poodzdrasiajgajam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja <3 <3 ;33 ;** dzisiaj raczej napiszę nexta ;33 ;**

      Usuń